|
Po 1 dniu Rajdu Sardynii – zmęczeni ale gotowi do dalszej walki!
Już podczas pierwszego dnia Rajdu Sardynii czołowi kierowcy JWRC pokazali, że nastawieni są na prawdziwą walkę. Po całodniowych zmaganiach polska załoga zajmuje drugie miejsce, ze stratą 15,7 sek do prowadzącego Allessandro Bettegi. Wyrównany poziom i determinacja młodych zawodników zapowiada ciekawe kolejne 2 dni rywalizacji.
Na trasie nie brakowało dramatycznych momentów, wynikających z problemów z autem.
- Pierwsza pętla to walka z samochodem. Okazało się, że odcinki są bardziej śliskie niż się tego spodziewaliśmy. Po trzecim odcinku zgasł nam silnik i nie mogliśmy go odpalić przez 10 minut. Okazało się, że z powodu temperatury zagotowało się paliwo. Przepięliśmy pompę paliwową i dojechaliśmy do serwisu. Na serwisie próbowaliśmy zmienić ustawienia i wymienić sprężyny, podnieść auto, bo uderzaliśmy płytą o nawierzchnię. Na drugiej pętli pojechaliśmy trochę szybciej, ale nadal mieliśmy problemy z optymalnym ustawieniem, więc nie pozostało nam nic innego jak jechać własnym tempem. – opowiada Michał Kościuszko.
Pomimo kłopotów technicznych samochód Polaków pozostaje najszybszym wśród przedstawicieli marki Suzuki w stawce.
Nie tylko technika utrudniała dzisiejsze zmagania, także natura nie sprzyjała zawodnikom. Palące słońce i gorące powietrze były dla wszystkich bardzo wyczerpujące. W samochodzie temperatura sięgała 60 stopni, dojechanie do końca każdego odcinka wymagało ogromnej wytrzymałości. Michał nie traci jednak ani sił, ani zapału do walki - Jutro przed nami kolejny dzień rajdu. Jest więcej nowych odcinków, których nie jechaliśmy w ubiegłym roku i bardzo ważne będą tutaj notatki.
Ku radości polskiego zespołu na trasie nie brakuje polskich kibiców – Dziękujemy kibicom za wsparcie i liczymy na doping w kolejnych dniach – podkreśla Michał Kościuszko.
Posłuchaj wypowiedzi Michała: Wypowiedź Michała Kościuszko (.mp3)
|